Od potęgi Olimpii i Sarmaty do pustych placów. Przeczytaj o kryzysie sportu na Woli i zobacz wizję nowego kompleksu sportowego przy ul. Ludwiki.
Jak z Woli znika sport! A może petycja? Żądamy Wolskiego Centrum Sportów przy ul. Ludwiki!
Chciałem pisać o kolejnym podejściu do Budżetu Obywatelskiego i walce o poprawę infrastruktury dostępnej na Woli. Wróciłem jednak pamięcią do lat 90., gdy chodziłem do jednej z wolskich szkół średnich. Pamiętam, jak z naszym wuefistą, panem Alojzym Obermanem (uznanym trenerem piłkarskim w Warszawie w tamtych latach), chodziliśmy na biegi długodystansowe na bieżnię stadionu Olimpii Warszawa. Tereny te są niestety obecnie zdewastowane. Bieżni już nie ma.
Natchnęło mnie to do dalszych przemyśleń. Przeprowadziłem się na Wolę 15 lat temu, w okolicę ulic Płockiej i Ludwiki. W bliskiej odległości znajdował się stadion Sarmaty Warszawa. Obecnie została już tylko jego połowa. Boisko treningowe zabudował deweloper. O drugą część terenu spór trwa w sądzie. Zakładam, że przez kolejne dekady będzie to obiekt zalesiony. Kiedyś był zamieszkiwany przez bezdomnych oraz stanowił oazę drobnych pijaczków. Teraz jest trochę lepiej zabezpieczony, ale nadal porośnięty samosiewem.
Co stało się z dawnymi potęgami sportowymi Woli?
Oba wspomniane kluby sportowe w obecnych realiach mają duże problemy. Kiedyś były jedyną alternatywą dla chcących uprawiać sport na Woli wyczynowo. Posiadały wiele sekcji. Teraz stały się jedną z wielu alternatyw, obok mniejszych, prywatnych podmiotów.
Pytanie: gdzie jest miasto? Może trzeba zadbać o stadion Olimpii, by Sarmata także mogła z niego korzystać jako z boiska głównego? Albo wręcz połączyć dwa kluby w jeden – RKS Olimpia Sarmata. Wprawdzie Sarmata gra obecnie na boiskach OSiR-u na Bemowie, ale jej domem jest Wola. Oczywiście propozycja jest mało realna. Tylko indywidualna wola obu klubów i ich prezesów może doprowadzić do takiego scalenia. Niemniej bez dotacji, sponsorów i zaplecza technicznego nie mogą one oferować niczego więcej.
Przy większości szkół podstawowych działają szkółki piłkarskie, szkoły karate, judo, sekcje pływackie. Mamy korty i zajęcia tenisa ziemnego, MOS Wola, OSiR-y. Niestety nie podnosi to, moim zdaniem, poziomu aktywności młodzieży. Podobne wnioski wynikają z raportu, do którego link zamieszczam poniżej:
Teren przy ul. Ludwiki: Co dalej z "Jordankiem"?
Wracając do tematu: przy ul. Ludwiki, obok boiska głównego RKS Sarmata, znajduje się ogródek jordanowski (Jordanek). Boisko obok jest porośnięte samosiewem. Jeżeli kiedyś miasto odzyska ten teren, powstaje pytanie: co z nim zrobić? Na szczęście zapisy planu miejscowego jasno mówią o funkcji sportowej!
Przywrócenie boiska z bieżnią jako treningowego dla Sarmaty bez zaplecza technicznego byłoby absurdem. Mam pewną wizję tego terenu poprzez włączenie go do Jordanka. Wystarczy zniwelować płot, a na całym obszarze zaplanować Wolskie Centrum Sportów.
Swoją drogą, Jordanek oferował kiedyś więcej atrakcji – boisko do koszykówki i siatkówki. Teren został jednak pomniejszony, a na miejscu boisk mieści się obecnie żłobek. Niestety inwestycja mająca poprawić ofertę dla młodszych dzieci wpłynęła negatywnie na ofertę dla starszych.
Moja wizja: Wolskie Centrum Sportów na miarę XXI wieku
W przypadku odzyskania terenów przez miasto proponowałbym przywrócenie funkcji sportowej, ale w nowoczesny sposób. Jak byłem mały, nie myślałem, że granie 3x3 w koszykówkę albo jazda na deskorolce będą kiedyś dyscyplinami olimpijskimi. Warszawa ma dość ubogą ofertę w tym zakresie – może czas to zmienić.
Oto jak wyobrażam sobie infrastrukturę Wolskiego Centrum Sportów:
- Wyczynowy skatepark betonowy – w standardzie monolitycznym World Skate, gotowy pod zawody krajowe. Przy nim mała trybuna ziemna, służąca także jako wał tłumiący hałas.
- Uniwersalny pumptrack – z sekcją techniczną pro dla starszych dzieci na rowerach, hulajnogach, deskorolkach i rolkach.
- Arena koszykarska FIBA 3x3 – w klastrze 6 boisk (układ 3x2).
Byłoby to pierwsze w Warszawie miejsce o standardzie olimpijskim i wyczynowym, dostępne także dla zwykłych mieszkańców. Całość kompleksu wyceniam w granicach 8 mln złotych. Pieniądze przy takim standardzie można byłoby pozyskać z funduszy unijnych na rozwój sportu.
Logistyka, hałas i rury: Jak rozwiązać problemy techniczne?
Działka nie jest wdzięczna do projektowania ze względu na biegnące przez jej teren instalacje podziemne. Projekt uwzględnia jednak te ograniczenia:
- Infrastruktura podziemna: Ciężki beton skateparku i pumptrack omijają magistralę wodociągową wD200. Arena 3x3 stoi natomiast na lekkich, demontowalnych panelach FIBA. W razie awarii rur miasto zwija podłogę w 2 godziny.
- Hałas pod oknami: Problem ewentualnego hałasu został rozwiązany. Projekt wprowadza 4-metrowe, gęste bufory zieleni izolacyjnej oraz ogrodzenie.
- Logistyka i TV: W przypadku organizacji turniejów lokalnych czy krajowych obiekt można wyposażyć w zaplecze oparte na lekkich namiotach. Front transmisyjny, strefa mediów i rozgrzewki opierają się o ul. Ludwiki. Umożliwia to zamknięcie pasa ruchu na czas wielkich turniejów. Strefy zawodnicze, sędziowskie i rozgrzewkowe byłyby tymczasowe.
- Codzienne użytkowanie: Dla ludzi korzystających z Jordanka na co dzień zaplanowana jest całoroczna automatyczna toaleta miejska i miejskie poidełko z wodą pitną.
Dodatkowo proponuję rewitalizację małych boisk Jordanka (jedynie boisko do piłki nożnej i plac zabaw są obecnie w dobrym stanie).
Weź udział w ankiecie! Czy walczymy o petycję?
To wszystko moglibyśmy mieć. Pytanie, czy chcemy? Jeżeli wyrazicie taką chęć w poniższej ankiecie, przygotuję oficjalną petycję online do władz dzielnicy.

Komentarze
Prześlij komentarz