Boisko w Parku Sowińskiego: 900 tysięcy złotych i wciąż niefunkcjonalne
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Boisko w Parku Sowińskiego — „jak nowe”?
Wysłużone boisko w Parku Sowińskiego na Woli zyskało nowe życie. Stworzenie nowoczesnego, bezpiecznego i ogólnodostępnego obiektu sportowo-rekreacyjnego kosztowało 470 tys. zł w 2022 r., ale łącznie z 2023 r., 900 tyś.!
boisko-w-parku-sowinskiego-jak-nowe
Urząd Dzielnicy Wola chwali się (link): 29 × 18 m, nawierzchnia poliuretanowa, pola do siatkówki, koszykówki i badmintona, dwa kosze oraz dwa słupki z siatką. Projekt został zgłoszony w 8. edycji BO i otrzymał 2189 głosów (też na niego głosowałem). Realizacja: 2022 r., finansowanie głównie z Samorządu Województwa Mazowieckiego — 300 tys. zł z potrzebnych około 470 tys. zł.
Jak mniemam, autor nie doszacował kosztorysu i miasto musiało się ratować grantem, aby móc zrealizować pomysł.
Zacznijmy od tego, że w parku były dwie przestrzenie. Jedna — ta, która została zmodernizowana — była asfaltowym boiskiem z wiszącą siatką, zabetonowanymi słupkami oraz dwoma koszami. Druga przestrzeń to asfalt i dwa słupki, ale bez siatki.
![]() |
| Zlikwidowane drugie boisko - obecnie trawnik |
Jestem przeciwnikiem boisk multisportowych. Jednoczesne używanie ich do różnych dyscyplin powinno być zabronione w regulaminie. Niestety rzeczywistość jest inna: dwie, a nawet trzy piłki do kosza, jakieś cztery osoby rzucające do lewego kosza, jedna osoba rzucająca do prawego kosza, a na środku dwie czteroosobowe drużyny usiłujące grać w siatkówkę. Do tego kilkoro niezdecydowanych lub oczekujących przy linii.
![]() |
| Siatko-kosz |
Tak wygląda rzeczywistość! Pytanie, czy tak powinna wyglądać? Co najmniej 17 osób i cztery piłki na jednej płycie, bez fizycznego rozdzielenia stref — sytuacja bardzo niebezpieczna.
![]() |
| Nakładające się strefy gry |
Dlaczego tak się dzieje?
W opisie stanu wyjściowego zaznaczono, że stare boisko również miało stałe słupki do siatki. Problem braku rozdzielenia dyscyplin jest więc powieleniem starego rozwiązania, a nie nowym błędem.
Boisko do siatkówki
Oceniając boisko do siatkówki, mamy ładny wymiar z dużym zapasem zarówno po bokach, jak i z tyłu, który umożliwia rozegranie prawdziwego meczu.
Widoczne są jednak niedociągnięcia. Zaliczyłbym do nich zamontowaną siatkę, która musiała być gęsta, aby lotka nie przelatywała przez oczka. Powoduje to przeciążenia konstrukcyjne, a siatka, pomimo metalowej linki szczytowej, zwisa dość luźno.
Kolejny minus to brak antenek oraz słabe możliwości regulacji wysokości siatki, brak podziałki z wysokością na słupkach.
Boisko do koszykówki
Przechodząc do oceny boiska do koszykówki, negatywnie oceniam słupki z siatką do siatkówki/badmintona, ponieważ są zamontowane na stałe. Nie da się ich zdjąć ani odsunąć na czas gry w kosza.
Bufor między linią boiska do koszykówki a ogrodzeniem to 1,5 m. Jedyną opcją rozegrania meczu w koszykówkę, byłoby zamontowanie dodatkowych dwóch tulei na słupki do siatkówki z zaślepkami tuż przy bocznych piłkochwytach (10-20 cm. od nich). W przypadku deszczu rozwieszona siatka schnie swobodnie na wietrze na wpół wisząc. Takie rozwiązanie odblokowałoby boisko do meczy w koszykówkę.
Same wymiary boiska do koszykówki: szerokość jest zgodna z wymogami, niemniej jest ono o 2 metry krótsze od wymaganych 28 metrów (zgodnie z normą FIBA). Choć przy braku możliwości demontażu siatki, sam wymiar boiska nie ma większego znaczenia, i tak nie da się grać na dwa kosze.
Same kosze mają małe tablice, ale nie jest to problemem. Negatywnie oceniam natomiast zamontowane metalowe siatki. Z założenia mają być trwalsze, jednak gdy wandale łapią za nie, przeważnie mamy do wymiany całą obręcz, a uszkodzenia oczek obręczy mogą potencjalnie przebić piłkę.
Przy stosowaniu zwykłej siatki plecionej pękają jej oczka, co wymaga jedynie zamocowania nowej plecionki.
Druga przestrzeń
Drugi plac został pominięty przy projekcie rewitalizacji, a po przebudowie boiska został zlikwidowany. Asfalt i słupki zostały usunięte. W miejscu, w którym można było rozdzielić dwie kolidujące ze sobą dyscypliny, powstał trawnik.
Zrozumiałbym to posunięcie, gdyby chodziło o odzyskanie i tak niespełnionego progu PBC w parku. Ale nie w ramach doposażenia boiska w reflektory i rewitalizacji zieleni parkowej powstały ścieżki przepuszczalne — taki mały labirynt w żywopłocie z cisu — który rośnie z marnym skutkiem od 2023 roku.
I tutaj mamy mały hit
Boisko pierwotnie nie posiadało oświetlenia — zostało ono dodane rok później. W ramach umowy podpisanej w czerwcu 2023 roku prace zakończono jesienią, w połowie listopada 2023 roku.
Zakres prac obejmował zamontowanie sześciu latarni LED wokół boiska z opcją włączania po zmroku oraz stworzenie obok zielonego labiryntu z krzewów cisu. Wszystko za bagatela 429 024 zł.
W sumie boisko kosztowało nas 900 000 zł. Pytanie, czy to dobry standard jak na tego typu inwestycję?
Sowiński - zagramy po zmroku - um.warszawa
Stan techniczny
Poza problemem projektowym mamy również zaniedbania utrzymaniowe, udokumentowane na miejscu 22.09.2026 r.:
róg siatki wyrwany z mocowania przy słupku,
linka nośna siatki zerwana,
w obręczy kosza urwane są oczka do mocowania łańcuszka siatki,
brak miękkich osłonek zabezpieczających elementy metalowe (kiedyś były),
brak antenek (od nowości),
słupki bez miarki umożliwiającej dobranie wysokości siatki do grających
po roku dodano oświetlenie i labirynt z cisów.
Byłem tam kilkanaście razy, rzucałem do kosza, w siatkówkę nie miałem okazji zagrać. Miejsce jest jak najbardziej potrzebne, aby można było aktywnie spędzać czas.
Niestety projekt nie przewidział ani mechanizmu demontażu elementów kolizyjnych, ani przestrzeni na taką operację — mimo że problem istniał już na starym boisku i mimo budżetu rzędu pół miliona złotych.
Efektem są trzy dyscypliny „na papierze” oraz zdjęcia na stronę do pięknego albumu urzędu. W praktyce za 900 tys. zł mamy brak funkcjonalności obiektu, kolejki i tłok na jednej płycie, a do tego sprzęt, który wymaga konserwacji, która nie jest wpisana w harmonogram przeglądów.
Wiadomo, jak jest w naszych wolskich czy warszawskich warunkach — konserwacji nie będzie. Jak nie ma projektu z BO, wszystko (moim zdaniem) jest pozostawione bez opieki.
PS. Mała dygresja na koniec, skoro jesteśmy w Parku Sowińskiego.
Tuż obok boiska mamy plac zabaw dla dzieci, na piasku, z ogromnym statkiem i huśtawkami. Jest na tym placu także karuzela, która działała może rok. Teraz nie działa od dobrych kilku lat.
Nie wiem, kto dopuścił karuzelę zagnieżdżoną w piasku. Jest to kolejny przykład absurdu urzędników oraz, niestety, osoby zgłaszającej, ponieważ ten projekt również powstał w ramach BO.
Stan obecny boiska - foto 22.09.2026 r.
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje



Komentarze
Prześlij komentarz