Dlaczego dzieci się nie ruszają? Raport AWF i boiska na Woli

Co o barierach ruchu dzieci mówi raport WF z AWF Boisko nie wystarczy, ale bez boiska się nie da. Jeżeli ktoś zna mój blog, to wie, że usiłuję poprawić infrastrukturę sportowo-rekreacyjną na Woli. Przez pewien czas zgłaszałem do Budżetu Obywatelskiego na Woli pumptrack. W wolskich parkach nie znalazłem dla niego miejsca, więc zająłem się modernizacją istniejących, zaniedbanych, ogólnodostępnych terenów sportowo-rekreacyjnych. Zastanawia mnie jedno: wszystkie dotychczasowe modernizacje prowadzone są w ramach BO. Gdzie jest zatem miasto? Czy ktoś interesuje się tego typu tematami? Moim zdaniem nie. Mam nadzieję, że skrócona wersja oraz moje wnioski trafią do kogoś odpowiedzialnego za sport w dzielnicy. Skala problemu Sprawdziłem, co mówi najnowszy raport „WF z AWF – Aktywny dzisiaj dla zdrowia w przyszłości” (edycja 2025, wydany w 2026 r.). Nie rozstrzyga on sporu o boiska, ale uczciwie pokazuje, co wiemy, a czego nie. W badaniu fundamentalnych umiejętności ruchowych 94% uczniów miał...

Boisko w Parku Sowińskiego: 900 tysięcy złotych i wciąż niefunkcjonalne

 

Boisko w Parku Sowińskiego — „jak nowe”?

Wysłużone boisko w Parku Sowińskiego na Woli zyskało nowe życie. Stworzenie nowoczesnego, bezpiecznego i ogólnodostępnego obiektu sportowo-rekreacyjnego kosztowało 470 tys. zł w 2022 r., ale łącznie z 2023 r., 900 tyś.!

boisko-w-parku-sowinskiego-jak-nowe

Urząd Dzielnicy Wola chwali się (link): 29 × 18 m, nawierzchnia poliuretanowa, pola do siatkówki, koszykówki i badmintona, dwa kosze oraz dwa słupki z siatką. Projekt został zgłoszony w 8. edycji BO i otrzymał 2189 głosów (też na niego głosowałem). Realizacja: 2022 r., finansowanie głównie z Samorządu Województwa Mazowieckiego — 300 tys. zł z potrzebnych około 470 tys. zł.

Jak mniemam, autor nie doszacował kosztorysu i miasto musiało się ratować grantem, aby móc zrealizować pomysł.

Zacznijmy od tego, że w parku były dwie przestrzenie. Jedna — ta, która została zmodernizowana — była asfaltowym boiskiem z wiszącą siatką, zabetonowanymi słupkami oraz dwoma koszami. Druga przestrzeń to asfalt i dwa słupki, ale bez siatki.

Zlikwidowane drugie boisko - obecnie trawnik


Jestem przeciwnikiem boisk multisportowych. Jednoczesne używanie ich do różnych dyscyplin powinno być zabronione w regulaminie. Niestety rzeczywistość jest inna: dwie, a nawet trzy piłki do kosza, jakieś cztery osoby rzucające do lewego kosza, jedna osoba rzucająca do prawego kosza, a na środku dwie czteroosobowe drużyny usiłujące grać w siatkówkę. Do tego kilkoro niezdecydowanych lub oczekujących przy linii.

Siatko-kosz

Tak wygląda rzeczywistość! Pytanie, czy tak powinna wyglądać? Co najmniej 17 osób i cztery piłki na jednej płycie, bez fizycznego rozdzielenia stref — sytuacja bardzo niebezpieczna.

Nakładające się strefy gry
Nakładające się strefy gry

Dlaczego tak się dzieje?

W opisie stanu wyjściowego zaznaczono, że stare boisko również miało stałe słupki do siatki. Problem braku rozdzielenia dyscyplin jest więc powieleniem starego rozwiązania, a nie nowym błędem.

Boisko do siatkówki

Oceniając boisko do siatkówki, mamy ładny wymiar z dużym zapasem zarówno po bokach, jak i z tyłu, który umożliwia rozegranie prawdziwego meczu.

Widoczne są jednak niedociągnięcia. Zaliczyłbym do nich zamontowaną siatkę, która musiała być gęsta, aby lotka nie przelatywała przez oczka. Powoduje to przeciążenia konstrukcyjne, a siatka, pomimo metalowej linki szczytowej, zwisa dość luźno.

Kolejny minus to brak antenek oraz słabe możliwości regulacji wysokości siatki, brak podziałki z wysokością na słupkach.

Boisko do koszykówki

Przechodząc do oceny boiska do koszykówki, negatywnie oceniam słupki z siatką do siatkówki/badmintona, ponieważ są zamontowane na stałe. Nie da się ich zdjąć ani odsunąć na czas gry w kosza.

Bufor między linią boiska do koszykówki a ogrodzeniem to 1,5 m. Jedyną opcją rozegrania meczu w koszykówkę, byłoby zamontowanie dodatkowych dwóch tulei na słupki do siatkówki z zaślepkami tuż przy bocznych piłkochwytach (10-20 cm. od nich). W przypadku deszczu rozwieszona siatka schnie swobodnie na wietrze na wpół wisząc. Takie rozwiązanie odblokowałoby boisko do meczy w koszykówkę. 

Same wymiary boiska do koszykówki: szerokość jest zgodna z wymogami, niemniej jest ono o 2 metry krótsze od wymaganych 28 metrów (zgodnie z normą FIBA). Choć przy braku możliwości demontażu siatki, sam wymiar boiska nie ma większego znaczenia, i tak nie da się grać na dwa kosze.

Same kosze mają małe tablice, ale nie jest to problemem. Negatywnie oceniam natomiast zamontowane metalowe siatki. Z założenia mają być trwalsze, jednak gdy wandale łapią za nie, przeważnie mamy do wymiany całą obręcz, a uszkodzenia oczek obręczy mogą potencjalnie przebić piłkę.

Przy stosowaniu zwykłej siatki plecionej pękają jej oczka, co wymaga jedynie zamocowania nowej plecionki.

Druga przestrzeń

Drugi plac został pominięty przy projekcie rewitalizacji, a po przebudowie boiska został zlikwidowany. Asfalt i słupki zostały usunięte. W miejscu, w którym można było rozdzielić dwie kolidujące ze sobą dyscypliny, powstał trawnik.

Zrozumiałbym to posunięcie, gdyby chodziło o odzyskanie i tak niespełnionego progu PBC w parku. Ale nie w ramach doposażenia boiska w reflektory i rewitalizacji zieleni parkowej powstały ścieżki przepuszczalne — taki mały labirynt w żywopłocie z cisu — który rośnie z marnym skutkiem od 2023 roku.

I tutaj mamy mały hit

Boisko pierwotnie nie posiadało oświetlenia — zostało ono dodane rok później. W ramach umowy podpisanej w czerwcu 2023 roku prace zakończono jesienią, w połowie listopada 2023 roku.

Zakres prac obejmował zamontowanie sześciu latarni LED wokół boiska z opcją włączania po zmroku oraz stworzenie obok zielonego labiryntu z krzewów cisu. Wszystko za bagatela 429 024 zł.

W sumie boisko kosztowało nas 900 000 zł. Pytanie, czy to dobry standard jak na tego typu inwestycję?

Sowiński - zagramy po zmroku - um.warszawa

Radio Plus - Sowiński

Stan techniczny

Poza problemem projektowym mamy również zaniedbania utrzymaniowe, udokumentowane na miejscu 22.09.2026 r.:

  • róg siatki wyrwany z mocowania przy słupku,

  • linka nośna siatki zerwana,

  • w obręczy kosza urwane są oczka do mocowania łańcuszka siatki,

  • brak miękkich osłonek zabezpieczających elementy metalowe (kiedyś były),

  • brak antenek (od nowości),

  • słupki bez miarki umożliwiającej dobranie wysokości siatki do grających

  • po roku dodano oświetlenie i labirynt z cisów.


Podsumowanie

Byłem tam kilkanaście razy, rzucałem do kosza, w siatkówkę nie miałem okazji zagrać. Miejsce jest jak najbardziej potrzebne, aby można było aktywnie spędzać czas.

Niestety projekt nie przewidział ani mechanizmu demontażu elementów kolizyjnych, ani przestrzeni na taką operację — mimo że problem istniał już na starym boisku i mimo budżetu rzędu pół miliona złotych.

Efektem są trzy dyscypliny „na papierze” oraz zdjęcia na stronę do pięknego albumu urzędu. W praktyce za 900 tys. zł mamy brak funkcjonalności obiektu, kolejki i tłok na jednej płycie, a do tego sprzęt, który wymaga konserwacji, która nie jest wpisana w harmonogram przeglądów.

Wiadomo, jak jest w naszych wolskich czy warszawskich warunkach — konserwacji nie będzie. Jak nie ma projektu z BO, wszystko (moim zdaniem) jest pozostawione bez opieki.

PS. Mała dygresja na koniec, skoro jesteśmy w Parku Sowińskiego.

Tuż obok boiska mamy plac zabaw dla dzieci, na piasku, z ogromnym statkiem i huśtawkami. Jest na tym placu także karuzela, która działała może rok. Teraz nie działa od dobrych kilku lat.

Nie wiem, kto dopuścił karuzelę zagnieżdżoną w piasku. Jest to kolejny przykład absurdu urzędników oraz, niestety, osoby zgłaszającej, ponieważ ten projekt również powstał w ramach BO.

BO - plac zabaw

Stan obecny boiska - foto 22.09.2026 r.

Uszkodzony zaczep
Zniszczony naciąg – zerwana linka
Zniszczona siatka
Zniszczona obręcz kosza

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Ile placów zabaw na Woli? Mapa infrastruktury rekreacyjnej dla dzieci i nastolatków.

Brak infrastruktury dla dzieci na Woli — co może mieszkaniec?

Park Moczydło – ostatnia szansa na pumptrack na Woli? Urząd mówi nie