Dlaczego dzieci się nie ruszają? Raport AWF i boiska na Woli

Co o barierach ruchu dzieci mówi raport WF z AWF Boisko nie wystarczy, ale bez boiska się nie da. Jeżeli ktoś zna mój blog, to wie, że usiłuję poprawić infrastrukturę sportowo-rekreacyjną na Woli. Przez pewien czas zgłaszałem do Budżetu Obywatelskiego na Woli pumptrack. W wolskich parkach nie znalazłem dla niego miejsca, więc zająłem się modernizacją istniejących, zaniedbanych, ogólnodostępnych terenów sportowo-rekreacyjnych. Zastanawia mnie jedno: wszystkie dotychczasowe modernizacje prowadzone są w ramach BO. Gdzie jest zatem miasto? Czy ktoś interesuje się tego typu tematami? Moim zdaniem nie. Mam nadzieję, że skrócona wersja oraz moje wnioski trafią do kogoś odpowiedzialnego za sport w dzielnicy. Skala problemu Sprawdziłem, co mówi najnowszy raport „WF z AWF – Aktywny dzisiaj dla zdrowia w przyszłości” (edycja 2025, wydany w 2026 r.). Nie rozstrzyga on sporu o boiska, ale uczciwie pokazuje, co wiemy, a czego nie. W badaniu fundamentalnych umiejętności ruchowych 94% uczniów miał...

Park Księcia Janusza ponad limitem PBC — jak Wola przez 15 lat przekraczała własny plan miejscowy

Park Księcia Janusza ponad limitem. Jak dzielnica od lat przekracza własny plan zagospodarowania

Punkt wyjścia: ogromne boisko z małymi brameczkami bez piłkochwytów

Park Księcia Janusza na Woli, między ul. Obozową a Laskiem na Kole, zajmuje wg Wikipedii 8,80 ha[^1] — Urząd Dzielnicy Wola podał później w odpowiedzi na wniosek o informację publiczną dokładniejszą liczbę: 84 385 m² (8,44 ha)[^3]. Na działce ewidencyjnej nr 10/2 (obręb 6-06-03, powierzchnia 3288 m², właściciel: m.st. Warszawa) znajduje się trawiaste boisko do piłki nożnej z dwiema metalowymi bramkami wielkości bramek do piłki ręcznej, tylko płytszymi. Bramki nie mają piłkochwytów — ani po bokach, ani za liniami końcowymi. Efekt: każde niecelne uderzenie kończy się gonitwą po piłkę przez pół parku. Obok, na tej samej działce, stoją dwa betonowe stoły do ping-ponga.

Chcąc zgłosić przebudowę tego miejsca do Budżetu Obywatelskiego — z myślą o kompleksie trzech osobnych boisk (piłka nożna, koszykówka, siatkówka) w miejsce obecnego, gigantycznego trawnika sportowego — sprawdziłem, co na temat tego terenu mówi obowiązujący miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. Wynik tej kwerendy okazał się dużo ciekawszy niż samo boisko.

Co mówi plan

Działka 10/2 leży w terenie oznaczonym symbolem 3-ZP w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego rejonu Lasku na Kole, uchwalonym uchwałą nr XCIII/2738/2010 Rady m.st. Warszawy z dnia 21 października 2010 r. Zgodnie z § 15 uchwały, dla terenu 3-ZP ustala się:

przeznaczenie podstawowe: urządzona zieleń publiczna (park miejski) [...] powierzchnia terenu biologicznie czynna – min. 90%

Innymi słowy: co najmniej 90% powierzchni całego terenu 3-ZP — a nie tylko pojedynczej działki — musi pozostać "gruntem rodzimym, pokrytym roślinnością oraz wodą powierzchniową", zgodnie z definicją PBC zawartą w § 2 ust. 1 pkt 10 tej samej uchwały. Definicja jest wąska: nie rozróżnia nawierzchni przepuszczalnych od nieprzepuszczalnych. Liczy się wyłącznie obecność roślinności. Żwir, tłuczeń, piasek ubity pod ścieżką — wszystko to formalnie odejmuje się od puli biologicznie czynnej tak samo jak beton czy asfalt.

Teren 3-ZP obejmuje cały Park Księcia Janusza — potwierdzone bezpośrednio na rysunku planu, gdzie działka 10/2 znajduje się wewnątrz granic tego samego terenu, oraz w piśmie Urzędu Dzielnicy Wola, który dla tej samej jednostki terenowej podaje oznaczenie 3-ZP(U).

Limit matematycznie, na podstawie oficjalnej powierzchni parku (84 385 m²):

  • Wymagane minimum PBC (90%): 75 946,5 m²

  • Maksymalny dopuszczalny limit na wszystko, co nie jest zielenią (10%): 8 438,5 m²

Moje pomiary kontra dane urzędu

Zanim dostałem oficjalną odpowiedź, zmierzyłem samodzielnie — na podstawie wizji lokalnej i narzędzia pomiarowego mapa.um.warszawa.pl — powierzchnię głównych elementów infrastruktury parku pozbawionych roślinności. Złożyłem też wniosek o udostępnienie informacji publicznej do Urzędu Dzielnicy Wola, pytając o te same dane. Odpowiedź nadeszła 20 sierpnia 2026 r. (znak sprawy UD-XVII-WOŚ-Z.1431.28.2026.AZI). Zestawienie obu źródeł:

Element

Mój pomiar

Dane urzędu (FOI)

Tor rolkowy (asfalt) + dojazd

780 m²

855 m²

Pumptrack (z dojazdami)

1 400 m²

1 520 m²

Plac zabaw

2 700 m²

2 600 m²

Alejki (żwir/tłuczeń)

4 590 m²

11 270 m²

Przedepty / inne

1 000 m²

210 m²

RAZEM

10 470 m²

16 455 m²

Moje własne pomiary poszczególnych obiektów (tor rolkowy, pumptrack, plac zabaw) okazały się zaskakująco zbieżne z danymi urzędu — różnice rzędu kilku procent. Największa rozbieżność dotyczy alejek: urząd podaje 11 270 m² żwirowo-mineralnych alejek, ponad dwukrotnie więcej niż moje 4590 m². To pokazuje, że sieć ścieżek w parku jest znacznie gęstsza, niż widać "na oko" — i że własne szacunki, nawet staranne, potrafią mocno zaniżać skalę problemu. W tym miejscu osoba, która chce zrobić coś ponad sadzenie cebul ozdobnych, ma związane ręce.

Wynik: park przekracza własny limit blisko dwukrotnie

Urząd Dzielnicy Wola potwierdził w piśmie: całkowita powierzchnia parku to 84 385 m². Przy wymaganym w MPZP minimum 90% PBC dla terenu 3-ZP(U), limit na wszystko, co nie jest pokryte roślinnością, wynosi 8 438,5 m².

Tymczasem sama urzędowa suma infrastruktury (pumptrack + plac zabaw + alejki + ścieżki rolkowe + "inne") wynosi 16 455 m² — niemal dwa razy więcej niż dopuszczalny limit. Rzeczywista powierzchnia biologicznie czynna parku to w tej chwili ok. 80,5%, czyli 9,5 punktu procentowego poniżej wymaganych 90%. To przekroczenie o 8 016 m² ponad to, co pozwala własny plan miasta. I potwierdza to także to, że utrzymanie 90% PBC jest w tkance miejskiej niemożliwe do utrzymania.

Jak to się działo krok po kroku

Mając daty realizacji poszczególnych inwestycji (ze źródeł prasowych i komunikatów Urzędu Dzielnicy Wola) oraz ich urzędowe powierzchnie, można prześledzić, jak wskaźnik PBC malał wraz z kolejnymi inwestycjami. Punktem wyjścia jest istniejąca sieć alejek (11 270 m², obecna w parku od jego pierwotnego założenia — dokładna data jej powstania jest mi nieznana, więc traktuję ją jako stan wyjściowy) oraz drobna infrastruktura "inna" (210 m²):

Etap

Dodana inwestycja

Skumulowana powierzchnia utwardzona

PBC

Stan wyjściowy (alejki + inne)

—

11 480 m²

86,4%

Po budowie placu zabaw (2010–2011)

+2 600 m²

14 080 m²

83,3%

Po budowie ścieżki rolkowej (2016)

+855 m²

14 935 m²

82,3%

Po budowie i rozbudowie pumptracka (2017, 2019)

+1 520 m²

16 455 m²

80,5%

Wymóg planu (90% PBC) prawdopodobnie nie był spełniony już na etapie stanu wyjściowego — sama sieć alejek żwirowych, licząca 11 270 m², to więcej niż cały dopuszczalny limit 8 438,5 m². Każda kolejna inwestycja — plac zabaw, ścieżka rolkowa, pumptrack — pogłębiała przekroczenie, mimo że każda z nich, zgodnie z odpowiedzią urzędu, otrzymała pozwolenie na budowę.

Co odpowiedział urząd

Zapytany wprost, czy przy wydawaniu zgód na realizację tych inwestycji sporządzano bilans PBC i jak zmieniała się powierzchnia biologicznie czynna przed i po każdej z nich, Urząd Dzielnicy Wola odpowiedział:

w przypadku zrealizowanych inwestycji procent terenu biologicznie czynnego został dotrzymany, gdyż zostały wydane pozwolenia na realizację tych inwestycji

To nie jest odpowiedź na pytanie o bilans — to rozumowanie kołowe: zgodność z planem tłumaczona jest samym faktem wydania pozwolenia, a nie żadnym wyliczeniem. Urząd nie przedstawił żadnego bilansu PBC "przed i po", mimo że sam podał w tym samym piśmie liczby, które matematycznie przeczą jego własnej konkluzji o zachowaniu wymaganych 90%.

Zastrzeżenie: możliwy błąd urzędników po drugiej stronie

Uczciwość wymaga, żebym zaznaczył też wątpliwość działającą w drugą stronę. Park Księcia Janusza i przylegający Lasek na Kole leżą na jednej, niepodzielonej działce ewidencyjnej (obręb 146518_8.0602, dz. nr 1) o powierzchni aż 266 246 m² (26,6 ha) — na gruncie nie ma żadnej fizycznej granicy między nimi, tylko umowna linia rozgraniczająca teren 3-ZP od terenów leśnych 1-ZL/2-ZL na rysunku MPZP. Mamy tu podobny problem jak w przypadku działki w Parku Sowińskiego oraz Skweru Karaimskiego, na którym chciałem wybudować pumptrack — tam działki ewidencyjne również nie są podzielone zgodnie z granicami stref planistycznych.

Nie mogę wykluczyć, że urzędnicy sporządzający odpowiedź policzyli powierzchnię alejek (11 270 m²) w obrębie całej tej większej działki, łącznie ze ścieżkami w Lasku na Kole, ale jako punkt odniesienia (84 385 m²) podali tylko powierzchnię samego parku. Gdyby tak było, poprawny bilans wyglądałby inaczej: (266 246 − 16 455) / 266 246 = 93,8% PBC — czyli powyżej wymaganych 90%, nie poniżej. Innymi słowy: ten sam błąd, tylko odwrócony, mógłby oznaczać, że park jednak formalnie spełnia wymóg planu.

Główne ciągi leśne są wyraźnie szersze (ok. 4–6 m) niż węższe alejki parkowe (ok. 3 m), co ogranicza ryzyko takiej pomyłki, ale jej nie wyklucza. Rozstrzygnąć to może tylko sam urząd — zapytany wprost, czy powierzchnia alejek dotyczy wyłącznie terenu 3-ZP, czy też ścieżek w granicach Lasku na Kole. Do czasu takiego wyjaśnienia powyższe wyliczenia (80,5% PBC, przekroczenie o 8 016 m²) należy traktować jako najbardziej prawdopodobną, ale nie ostatecznie potwierdzoną interpretację danych z pisma urzędu.

Co z boiskiem lub boiskami?

Zakładając optymistyczny scenariusz — czyli że rację ma poprzedni akapit, a nie oficjalne wyliczenie urzędu — można przyjąć teren parku i lasku łącznie jako jedną działkę o powierzchni 266 246 m², z rezerwą PBC rzędu 10 170 m² (ok. 3,8% powierzchni całej działki). Mój planowany kompleks trzech boisk zakłada, że tylko kosz i siatkówka wymagają twardej, nieprzepuszczalnej nawierzchni (piłka nożna może zostać na trawie lub podbudowie hybrydowej, patrz niżej) — a to razem ok. 1100–1300 m² nowego utwardzenia. Po ich realizacji z rezerwy zostałoby wciąż ok. 8 900 m², a wskaźnik PBC dla całej działki spadłby nieznacznie, z 93,8% do ok. 93,4% — wciąż wyraźnie powyżej wymaganych 90%. W tym optymistycznym wariancie realizacja boisk w ramach BO byłaby więc formalnie możliwa bez naruszania planu.

Skoro cały teren jest już przeciążony ponad limit ustalony w obowiązującym planie, każda kolejna inwestycja — łącznie z moim postulatem przebudowy boiska na kompleks trzech płyt — będzie wymagała nie tylko zmieszczenia się w formalnie już nieistniejącym zapasie, ale realnej kompensacji: odtworzenia powierzchni biologicznie czynnej gdzie indziej w parku, żeby zbilansować nowe utwardzenie. Bez tego żaden wniosek do Budżetu Obywatelskiego nie przejdzie rzetelnej weryfikacji zgodności z planem — a jeśli przejdzie mimo to, będzie to kolejny dowód, że miasto nie liczy własnych limitów.

Są rozwiązania, które w przypadku boiska piłkarskiego da się zrealizować w taki sposób, żeby była to trwała podbudowa niewymagająca kolejnych metrów utraconej zieleni — ale boisko do kosza czy siatkówki wymaga już niestety klasycznego utwardzenia. Zastanawiam się, czy lepszą drogą nie byłaby petycja zamiast wniosku do BO — ale po namyśle skłaniam się jednak ku BO. Jeśli projekt zostanie dopuszczony do głosowania i wygra, środki na realizację są zagwarantowane z budżetu BO. Przy petycji urząd zawsze może zasłonić się brakiem środków na tak duży cel — i odkładać realizację o rok, pięć, piętnaście lat, dopóki będzie twierdził, że pieniędzy nie ma.

Kuriozalne jest to, że miasto zdaje się nie wiedzieć, jakimi terenami zarządza i gdzie przebiegają granice.


Pomiary własne, uzupełnione o dane z Geoportalu i mapa.um.warszawa.pl. Pełny tekst uchwały nr XCIII/2738/2010 Rady m.st. Warszawy z dnia 21 października 2010 r. w sprawie uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego rejonu Lasku na Kole dostępny jest w Biuletynie Informacji Publicznej m.st. Warszawy.

[^1]: Park Księcia Janusza, Wikipedia. [^2]: "Nowy plac zabaw w parku Księcia Janusza", tustolica.pl, 26 marca 2010. [^3]: Pismo Urzędu Dzielnicy Wola m.st. Warszawy z dnia 20 sierpnia 2026 r., znak sprawy UD-XVII-WOŚ-Z.1431.28.2026.AZI, w odpowiedzi na wniosek o udostępnienie informacji publicznej.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Ile placów zabaw na Woli? Mapa infrastruktury rekreacyjnej dla dzieci i nastolatków.

Brak infrastruktury dla dzieci na Woli — co może mieszkaniec?

Park Moczydło – ostatnia szansa na pumptrack na Woli? Urząd mówi nie