Dlaczego dzieci się nie ruszają? Raport AWF i boiska na Woli

Co o barierach ruchu dzieci mówi raport WF z AWF Boisko nie wystarczy, ale bez boiska się nie da. Jeżeli ktoś zna mój blog, to wie, że usiłuję poprawić infrastrukturę sportowo-rekreacyjną na Woli. Przez pewien czas zgłaszałem do Budżetu Obywatelskiego na Woli pumptrack. W wolskich parkach nie znalazłem dla niego miejsca, więc zająłem się modernizacją istniejących, zaniedbanych, ogólnodostępnych terenów sportowo-rekreacyjnych. Zastanawia mnie jedno: wszystkie dotychczasowe modernizacje prowadzone są w ramach BO. Gdzie jest zatem miasto? Czy ktoś interesuje się tego typu tematami? Moim zdaniem nie. Mam nadzieję, że skrócona wersja oraz moje wnioski trafią do kogoś odpowiedzialnego za sport w dzielnicy. Skala problemu Sprawdziłem, co mówi najnowszy raport „WF z AWF – Aktywny dzisiaj dla zdrowia w przyszłości” (edycja 2025, wydany w 2026 r.). Nie rozstrzyga on sporu o boiska, ale uczciwie pokazuje, co wiemy, a czego nie. W badaniu fundamentalnych umiejętności ruchowych 94% uczniów miał...

Budżet Obywatelski na Jelonkach: karłowate boisko i tężnia bez nadzoru

Jak BO zamienia dobry pomysł w kompromis 

Szukając sposobu na zrealizowanie inwestycji z BO, nie martwiąc się o pieniądze, wymyśliłem sprytny plan rewaloryzacji terenów już istniejących. Ograniczenia projektowe są jednak wszędzie takie same — żeby zapewnić finansowanie, musiałem zgłosić projekt ogólnomiejski i poszukać zaniedbanych terenów w sąsiednich dzielnicach. Padło na Ochotę i Bemowo ze względów logistycznych; Bemowo mam bliżej, więc zacząłem od Parku Górczewska — kiedyś był tam amfiteatr i raczej puste przestrzenie. Budżet Obywatelski zadziałał także w tym parku. W teorii BO oddaje mieszkańcom realny wpływ na najbliższą okolicę. W Parku Górczewska na Jelonkach (Bemowo) mamy jednak dwie realizacje, które pokazują, jak łatwo dobry pomysł zamienia się w kompromis wątpliwej jakości — raz przez cięcia budżetowe, drugi raz przez pominięcie dobrych praktyk i brak pomyślunku urzędników.

Boisko, które nie spełnia norm nawet dla przedszkolaków

Projekt nr 702, „Strefa sportu i relaksu w Parku Górczewska" (edycja BO na 2021 r., zgłoszony 23.01.2021), miał kosztować 406 000 zł i objąć: boisko do piłki nożnej, boisko do badmintona, plażowe boisko do siatkówki z ogrodzeniem, piaszczystą plażę, drewniany podest z żaglem, stojak rowerowy i ścieżki.

Przetarg na pełen zakres unieważniono 6 lutego 2023 r. — brak ofert. Drugie podejście (przetarg 2025, UD-I-WZP.271.27.2025.MSU) zostawiło z pierwotnego projektu wyłącznie: mini boisko do piłki nożnej ze sztuczną trawą, drewniany podest z żaglem, stojaki rowerowe i ścieżkę. Badminton i siatkówka zniknęły z zakresu całkowicie — nie zostały „okrojone", tylko wykreślone.

Efekt mnie powalił — winę przypisuję w pełni urzędnikom, bo to oni uzgadniają z autorem ewentualne zmiany w projekcie.

Powstało boisko ze sztuczną trawą o wymiarach 17×10 m, za 279 047,32 zł brutto. Urząd tłumaczy, że obiekt ma służyć „najmłodszym w stawianiu pierwszych kroków w piłce nożnej". Tyle że według oficjalnej unifikacji szkolenia PZPN nawet najmłodsza kategoria — Skrzat (U-6/U-7, dzieci 6–7-letnie) — wymaga boiska o wymiarach ok. 20–25 × 15–20 m. 17×10 m to poniżej tej normy. Dla kategorii Żak (U-8/U-9, boisko 26–30 × 20–22 m) obiekt jest już całkowicie bezużyteczny.

Co ciekawe, MPZP „Park Górczewska" (uchwała nr XIII/78/02 Rady Gminy Warszawa-Bemowo z 20.06.2002) w §12 wprost dopuszcza na terenach zieleni parkowej (Z1.2 ZP, Z2.2 ZP) funkcje sportu i rekreacji w formie obiektów niekubaturowych. Cięcia badmintona i siatkówki nie wynikały więc z przeszkód planistycznych — to były zmiany wprowadzone przez autora projektu i urzędników.

Z mojego punktu widzenia najbardziej szkoda było rezygnować z piaszczystego boiska do siatkówki (można było zamienić je na boisko na tartanie — więcej osób mogłoby z niego korzystać). Podobnie z badmintonem: lotka 5 g i tak nie wytrzymuje wiatru poza halą, więc wystarczyłyby rozkładane, kotwione siatki i rozpinane linie. Podobnie na zwykłej trawie można było urządzić sezonowe boisko piłkarskie, z małymi bramkami rozstawianymi na trawie i kotwionymi, chowanymi na zimę do jednego schowka. Tym bardziej, że w drugiej części parku jest boisko do piłki nożnej, które zamierzam zrewitalizować w ramach projektu ogólnomiejskiego.

Proponowany zakres wyszedłby taniej, elastyczniej i bez ryzyka, że po przetargu zostanie z tego karykatura. Jestem ciekaw, co na to głosujący na projekt w BO mieszkańcy — ja bym się na ich miejscu czuł oszukany.

Czy tak głęboka ingerencja w zakres projektu nie powinna skutkować unieważnieniem głosowania?

Tężnia solankowa: presja polityczna i pytanie, czy mamy nadzór po otwarciu

Drugi obiekt w tym samym parku to tężnia solankowa, zrealizowana z projektu BO na 2020 r. „Tężnia solankowa i nowe drzewa na Jelonkach" — poparta w głosowaniu przez blisko 3 tysiące mieszkańców. Budowę rozpoczęto wiosną 2020 r., otwarcie dla mieszkańców nastąpiło 29 kwietnia 2021 r.

To nie był przypadek zaniedbanego, nikomu niepotrzebnego projektu — przeciwnie: powstała pod wyraźną presją lokalnych radnych i mieszkańców, „z góry i z dołu". Problem zaczyna się później, ponieważ to klasyczna tężnia „mokra", otwarta, z zamkniętym obiegiem solanki krążącej sezonami bez regularnej wymiany. W projekcie był komentarz, że może lepiej zrobić suchą, ale oczywiście wymagałoby to zmian i nowej wyceny.

Pytanie otwarte, czy od otwarcia w 2021 r. ktokolwiek prowadził tu regularną konserwację i badania czy wymianę solanki — nie wiadomo, bo takich danych nikt publicznie nie ujawnia. A jest to istotne, bo miejskie mikrotężnie prawnie są traktowane jako obiekty małej architektury, na równi z fontanną w parku czy siłownią plenerową, i nie podlegają stałemu nadzorowi Sanepidu, bo po prostu nie ma przepisów, które by to nakazywały. Wynika to wprost z wypowiedzi Ministerstwa Zdrowia w Sejmie (Departament Zdrowia Publicznego) i z ubiegłorocznych badań zespołu prof. Katarzyny Wolny-Koładki (Uniwersytet Rolniczy w Krakowie), które wykazały obecność bakterii chorobotwórczych i potencjalnie chorobotwórczych (E. coli, Enterococcus faecalis, Clostridium perfringens) — w tym stężenia bakterii kałowych w mgiełce wyższe niż w próbkach z obór — w trzech tężniach krakowskich (Zalew Nowohucki, Bagry, ul. Padniewskiego). W reakcji na te wyniki Główny Inspektorat Sanitarny wydał w tym roku pierwsze ogólnopolskie zalecenia i wzorcowy regulamin dla tego typu instalacji — ale to dobre praktyki, nie wiążące normy prawne, i nie obejmują obowiązkowych badań.

Zastrzegam: nie ma opublikowanych badań mikrobiologicznych konkretnie tężni na Jelonkach — nie twierdzę, że ją ktoś przebadał i wykrył bakterie. Chodzi o coś innego: to typ instalacji, w którym — jak pokazują badania ogólnopolskie — ryzyko takie się materializuje właśnie przy braku regularnej konserwacji. Pytanie otwarte, czy taka konserwacja była na etapie projektu w ogóle wpisana w harmonogram wraz z badaniami solanki — a jeśli tak, czy te prace są faktycznie prowadzone.

Podsumowanie

Dwie inwestycje w jednym parku, dwa różne mechanizmy tego samego problemu: boisko padło ofiarą przetargowych realiów i cięcia kosztów, ale przede wszystkim braku rozsądku u projektodawcy i urzędników. To boisko jest boiskiem na skalę naszych możliwości — taki nasz „MIŚ", który odpowiada żywotnym potrzebom całego społeczeństwa od lat 1 do 5.

Tężnia — pomimo słusznego komentarza pod projektem, że lepsza będzie sucha (głos rozsądku pominięto) — powstała jako mokra. W projekcie nie widziałem kosztów, które będzie generowała w kolejnych latach. Aktualnie brak jakiejkolwiek publicznej informacji o tym, co się z nią dzieje po otwarciu, jak jest przygotowywana do sezonu.

W obu przypadkach dominuje ten sam wzorzec: łatwiej odhaczyć realizację projektu z BO, niż zapytać, czy to, co się buduje (albo już stoi), ma ręce i nogi — i czy ktokolwiek się tym później zajmuje.

Źródła:

Projekt BO nr 702, portal Budżet Obywatelski Warszawa
https://bo.um.warszawa.pl

TVN24 Warszawa, „Mini boisko do piłki nożnej w Parku Górczewska. Komu ma służyć? Urząd tłumaczy"
https://tvn24.pl/tvnwarszawa/bemowo/warszawa-mini-boisko-do-pilki-noznej-w-parku-gorczewska-komu-ma-sluzyc-urzad-tlumaczy-st8890576

Ogłoszenie o zamówieniu 2025/BZP 00238723 (UD-I-WZP.271.27.2025.MSU)

Uchwała nr XIII/78/02 Rady Gminy Warszawa-Bemowo z 20.06.2002 (Dz. Urz. Woj. Maz. nr 231/2002, poz. 5881)

Unifikacja szkolenia PZPN — kategorie wiekowe i wymiary boisk

Calisia.pl, „Tężnie solankowe siedliskiem bakterii? Kalisz buduje kolejne"
https://calisia.pl/teznie-solankowe-siedliskiem-bakterii-kalisz-buduje-kolejne-naukowcy-ostrzegaja,78827

Radio Kraków, „W krakowskich tężniach więcej bakterii niż w Dłubni?"
https://www.radiokrakow.pl/audycje/w-krakowskich-tezniach-wiecej-bakterii-niz-w-dlubni-to-sa-wyniki-porazajace/

Portal Samorządowy, „Bakterie w miejskich atrakcjach. Sanepid wydał ogólnopolskie ostrzeżenia"
https://www.portalsamorzadowy.pl/polityka-i-spoleczenstwo/to-nie-sa-miejskie-uzdrowiska-male-teznie-na-celowniku-sanepidu,662529.html

Rynek Zdrowia, „Sanepid wchodzi do gry. Zabierają się za tężnie w Polsce"
https://www.rynekzdrowia.pl/Polityka-zdrowotna/Sanepid-wchodzi-do-gry-Zabieraja-sie-za-teznie-w-Polsce-po-alarmujacych-wynikach-badan,276610,14.html

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Ile placów zabaw na Woli? Mapa infrastruktury rekreacyjnej dla dzieci i nastolatków.

Brak infrastruktury dla dzieci na Woli — co może mieszkaniec?

Park Moczydło – ostatnia szansa na pumptrack na Woli? Urząd mówi nie